poniedziałek, 15 września 2014

Chorobowe

Du ostatnio złapał paskudne choróbsko. Na początku zaczynało się od pojedynczych wymiotów, a potem potrafił wymiotować już nawet po dziesięć razy dziennie. Poszliśmy do weterynarza - pierwsza porcja leków nie pomogła, wręcz się pogarszało. Mały potrafił zostawić prezent przy dwugodzinnej nieobecności, co nie zdarzało mu się nigdy od drugiego miesiąca życia, nawet przy wielogodzinnym pobycie samemu. Dostał ścisłą dietę i jest strasznym biedakiem niedostającym żadnych pyszności. Noo, przynajmniej rozpieszczają go puszkowaną dietą weterynaryjną, a młody wszelkie puchy uwielbia.. 13zł za sztukę powala na kolana, ale co zrobić...
Dostaje antybiotyk już któryś dzień i się polepsza. Jutro idziemy skontrolować to u weterynarza

Oprócz tego przechodzimy kryzys treningowy... Absolutnie wszystko jest fajniejsze od pańci, zabawa poza domem nie jest atrakcyjne w żadnym stopniu, dlatego postanowiłam pracować nad sztuczkami, koordynacją, mięśniami a treningi frisbowo aportowo adżilitkowe odpuszczam dopóki Bado nie wyzdrowieje i nie będzie wykastrowany. Niestety, ale liczy się dla małego tylko zaznaczenie terenu.

W sobotę byliśmy na długim spacerze na wsi, w lesie, gdzie mały był geniuszem. Ja bardzo mądrze wrzuciłam superaero w krzaki, ale Bado ma jeszcze swojego kochanego pańcia, który dzielnie przedarł się przez krzaczory i uratował jego najfajniejszy dysk :)








5 komentarzy:

  1. Zdrówka dla przystojniaka!
    Ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. życzymy powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superaero na ćwiczenia z psem...odważnie!: ) Ja mam dwa aero, ale używam ich tylko do rzucania ćwiczebnego dla siebie :))

    Dużo zdrowia dla psiura, też zaczynam borykać się z niuchaniem "bo suczki" :) Przy frisbee to jeszcze nie jest wielkim problemem, ale trening obi ostatni po ponętnej blondynce (golden:P) był znacznie utrudniony, jak to śmiały się dziewczyny pies siedział tylko dlatego, że jest grzecznym pieskiem, ale myślami był tuż przy tyłku suki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawdę? przecież superaero rzuca się fatalnie :D chyba, że masz 2 generację to rozumiem :D

      u nas nawet nie chodzi typowo o suczki, ale o absolutnie wszystko "mamo, mamo, ten piesek tam nasikał, mogę iść powąchać? BŁAAAAAAGAM", "mamo, mamo, tam jest piesek, muszę się podpisać, bo to osiedle jest MOJE!" :D

      Usuń