czwartek, 11 grudnia 2014

JW Pets Crackle Head Cuz

Jakiś czas temu, wracając do domu po ciężkiej przeprawie autobusami i godzinnym czekaniu na przystanku, udało nam się podejść do paczkomatu i odebrać długo wyczekiwaną paczkę od Toys4Dogs. Weszliśmy do domu i uwierzcie mi, każda złotówka była warta reakcji psa w momencie, kiedy udało mu się rozpruć pudełko.


Na początku mały pomyślał, że to kolejny ażurek (już tym był podjarany), ale kiedy zauważył, że dodatkowo wydaje z siebie dzikie odgłosy plastiku zwariował.

Zabawka ma formę ludzika z piłeczki ażurowej, na nóżkach i z wypełnieniem z tworzywa, z jakiego wykonuje się butelki, które psy uwielbiają. Warto również dodać, że w 100% poddaje się recyklingowi. Bado wielokrotnie bawił się butelką, jednak odrywały się od niej kawałki plastiku, które próbował jeść, robił dziury z ostrymi krawędziami.
Według zdjęcia w sklepach możemy odnieść wrażenie, że tworzywo w środku przyjmuje formę kuli. Rozwieję tą wizję, ponieważ owy kształt utrzymuje się przez kilka sekund. Początkowo myślałam, że kiedy zgniecie się maksymalnie przestanie zmieniać formę, nie będzie się dalej wyginać, nie będzie aż tak fajnie szeleszczeć. Byłam przekonana, że się "wyczerpie". Nic bardziej mylnego! Jak widać na zdjęciach, temu co w środku piłki wiele brakuje do bycia nazwanym kulą, mimo wszystko nadal jest tak samo fajna jak na samym początku. Plastik w środku, nawet kiedy będzie zgnieciony do stopnia ostrych krawędzi nie da zrobić psu krzywdy, ponieważ jest uwięziony przez mięciutką piłkę ażurową - jest bardziej miękka niż w przypadku najpopularniejszej piłki ażurowej Hol-ee Roller.
Przy tamtej nie udało nam się zrobić ani jednego śladu zęba, tutaj jest ich kilka, jednak bardzo delikatne i nie wydaje mi się, żeby zrobiły się głębsze.



Miałam problem z doborem rozmiaru. Bado w teorii łapie się na typowe S (5.5kg) jednak mało kiedy rzeczywiście bawi się S'kami, zazwyczaj wybieramy M'ki dla psów ok 10kg i są w porządku. W tym przypadku nie potrafiłam sobie odwzorować realnych wymiarów zabawki, w sumie pierwszy raz, więc jeżeli ktoś z was również ma problem to wstawiam zdjęcie porównawcze rozmiaru M do najmniejszej piłki ażurowej - S 8cm

Mój pies nigdy nie używał gryzaków. Żadne gumowe kości, żadne dentale, które nie zostały wypełnione jedzeniem były be. Do ciamkania były albo spożywcze gryzaki albo kongi, ale chyb nic innego się w tej materii nie sprawdzało. W tym przypadku jest inaczej. Kiedy pies jest pobudzony biega z piłką jak szalony, podrzucając ją i ganiaja. Przynosi i domaga się zabawy. Tutaj bardzo na plus nóżki, które sprawiają, że piłka odbija się w bardzo niespodziewanym kierunku.
Jednak kiedy zwierzak jest zmęczony, chce odpocząć, lub po prostu my wymagamy od niego ładnego klatkowania zauważyłam, że bardzo fajnie memła piłeczkę a dźwięk jest dla niego.. odprężający?
Oczywiście powyższy przykład tyczy się piesków małych i nie wykazujących tendencji niszczycielskich, oraz na nie na długie godziny. Zabawka nie jest przeznaczona do samodzielnego użytkowania przez psa, a do wspólnej zabawy z nami. Ale tutaj mamy kolejny plus, ponieważ nawet po błotnistym spacerze piłkę wystarczy przepłukać żeby wróciła do porządku. Podobnie zresztą jak zwykła ażurówka, tyle że tutaj musimy zwrócić uwagę żeby oczyścić kąty zgniecionego plastiku z ziemi, tym bardziej jeżeli bawimy się nią później w domu i nie chcemy mieć masy piachu pod nogami :)

+ łatwa w czyszczeniu
+ wydaje dźwięki bardzo atrakcyjne dla psa
+ odbija się w nieprzewidywalnym kierunku
+ bezpieczna

+/- bardziej miękka niż się tego spodziewałam. dla właścicieli delikatnoszczękich będzie to plusem, dla innych niekoniecznie

Białas serdecznie poleca jako świąteczny prezent!



10 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się czy to właśnie tej zabawki nie sprawić psom na Gwiazdkę. Chyba właśnie postawię na tą, ale nadal waham się pomiędzy nią właśnie, zwykłą ażurką a skinneeezem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.. piłeczka jest super, ale nie wiem czy zastąpiłaby mi zwykłą ażurkę, która jest baaaardzo uniwersalna. ze skinneeezem nie miałam do czynienia :)

      Usuń
  2. Świetny post i super zdjęcia ; ) ! Jestem na tym blogu pierwszy raz i już zostanę . Sam wygląd jak weszłam bardzo zachęcający : ) .

    Pozdrawiamy i zapraszamy na nowego posta A&M !!
    ckcs-working.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach Ach jakie śliczne szeleczki! :)) Fajny zbieg okoliczności - ja też obkupiłam się w Toys4Dogs i między innymi też zakupiłam Crackle Head oraz Hol-EE Cuz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na sweterku je ślicznie widać :) nad hol ee cuz też myślałam, ale przewyższyło odkładanie gotówki.. :D

      Usuń
  4. Świetna zabawka, na nóżkach :) Fajny pomysł na święta, kto wie, może zrealizujemy :D
    Pozdrawiamy, Ola i Piano

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam zamiar kupić tę zabawkę, tylko nie mogę zdecydować się czy brać wersję z nóżkami czy bez :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nam się wersja z nóżkami bardzo podoba, wygodnie się za nóżki chwyta przy szarpaniu nie narażając palców na odgryzienie. zawsze to jakieś urozmaicenie :D

      Usuń
  6. Dobry pomysł żeby kupić psiakowi tą piłkę na święta :)
    Ja jednak się obawiam że Luna ją rozwali nie wiem muszę jeszcze to przemyśleć czy sprawić jej taki prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna recenzja! :) tez bym chciała tę piłkę ale nie wiem czy długo u nas wytrzyma... :/ raczej u mnie w zabawki inwestować żałuję xD

    http://przygodys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń